Forum redrus Strona Główna   redrus
forum wielotematyczne
 


Forum redrus Strona Główna -> Książki -> skąd macie książki? Idź do strony Poprzedni  1, 2
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
z kąd masz książki?
kupuje w księgarni
23%
 23%  [ 3 ]
wypożyczam z biblioteki
15%
 15%  [ 2 ]
pożyczam od znajomych
0%
 0%  [ 0 ]
ściągam z internetu
7%
 7%  [ 1 ]
inne źródła
0%
 0%  [ 0 ]
kilka powyższych punktów
53%
 53%  [ 7 ]
Wszystkich Głosów : 13

  Post  - Wysłany: Pon 10:01, 10 Lis 2008  
pheniksgirl
początkujący
początkujący



Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 125
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5



głównie wypożyczam. Chociaż często dostaję też. Ale generalnie nejpierw wypożyczam i jeśli coś mnie maksymalnie zachwyca, wtedy to kupuję.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 18:46, 13 Lis 2008  
miso
rozkręca sie
rozkręca sie



Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: warszawa
Płeć: dziewczyna


Ja nie lubie czytac tej samej ksiazki drugi raz. Dzisiaj wynioslam z biblioteki kolejna porcje literatury:)


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 15:39, 05 Gru 2008  
kokon
początkujący
początkujący



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: łorsoł


A ja teraz zaszalałam i praktycznie prawie dla wszystkich z rodziny pozamawiałam na prezenty książki. Niech się edukują Razz Jest tyle różnych książek, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście byłam na tyle leniwa, że wszystko zamówiłam przez net Wink


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 13:37, 06 Gru 2008  
kanapka
początkujący
początkujący



Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: dziewczyna


Ja również najczęściej dostaję książki. Ale jak coś mnie zainteresuję to nie mogę czekać i kupuję sama Smile. Poza tym do biblioteki tylko po szkolne rzeczy raczej chodzę.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 23:22, 10 Gru 2008  
miso
rozkręca sie
rozkręca sie



Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: warszawa
Płeć: dziewczyna


Ksiazka to bardzo fajny pomysl na prezent. Sama kilka zamowilam;). Tylko trzeba bedzie odebrac:)


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 13:06, 23 Gru 2008  
kokon
początkujący
początkujący



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: łorsoł


Książka ogólnie jest bardzo uniwersalnym prezentem, bo dla każdego znajdzie się coś fajnego.
Teraz w tym okresie przedświątecznym doceniłam zakup przez internet - nie trzeba było stać w gigantycznych kolejkach.
Wracając do bibliotek - nie lubię zbytnio z nich korzystać, bo jak jest fajna, nowa książka, to wszyscy chcą ją wypożyczyć i długo trzeba czasami czekać.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 13:28, 24 Gru 2008  
Desi.
uzalezniony
uzalezniony



Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 1171
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Świdnik
Płeć: facet


ksiązki teraz mam tylko z wydziałowej biblioteki i na xero idę Razz


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 20:25, 27 Gru 2008  
miso
rozkręca sie
rozkręca sie



Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 333
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: warszawa
Płeć: dziewczyna


No ksiazki na studia owszem, ale chyba nie tylko takie czytasz?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 10:16, 21 Lis 2014  
Albert
nowy
nowy



Dołączył: 21 Lis 2014
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5



w bibliotece zawsze można znaleźć książki Razz


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 12:02, 27 Mar 2018  
aaa4
nowy
nowy



Dołączył: 12 Mar 2018
Posty: 4
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5



O trzeciej pietnascie rozpoczeto wyladunek pak z pokladu dziobowego, co pod okiem Smithy'ego postepowalo sprawnie i blyskawicznie. Po czesci dlatego, ze nie chcialem mu przeszkadzac w pracy, a po czesci dlatego, ze w tym momencie i tak nie moglbym porozmawiac z nim na osobnosci, zszedlem do swojej kabiny, wyjalem z dna swojej walizeczki lekarskiej maly prostopadloscienny przedmiot zawiniety w plotno, wlozylem go do sznurowanego woreczka z wojloku i wrocilem na gore.

To bylo o trzeciej dwadziescia. Na pokladzie dziobowym nadal znajdowalo sie ponad osiemdziesiat procent przewozonych tam skrzyn, nigdzie natomiast nie bylo Smithy'ego. Zupelnie jakby skorzystal z mojej chwilowej nieobecnosci, zeby zapasc sie pod ziemie. Zapytalem marynarza obslugujacego dzwig, czy nie widzial, dokad poszedl Smithy, ale ten, pochloniety calkowicie praca, ktora nalezalo wykonac z najwyzszym pospiechem, mial dosc mgliste pojecie o miejscu jego pobytu. Pewnie zszedl pod poklad albo na brzeg, odparl, co uznalem za wielce pomocna wskazowke. Zajrzalem do kajuty Smithy'ego, na mostek, do kabiny nawigacyjnej, do jadalni i wszedzie, gdzie mozna sie bylo spodziewac go znalezc. Ani sladu Smithy'ego. Wypytalem wszystkich pasazerow i czlonkow zalogi - z tym samym skutkiem. Nikt go nie widzial, nikt nie mial pojecia, czy byl na statku, czy zszedl na brzeg, co wydawalo sie dosc zrozumiale, gdyz zdazylo sie juz zrobic zupelnie ciemno, a ostre swiatlo lukowych lamp, rozwieszonych dla ulatwienia wyladunku, nie siegalo trapu, ktory pograzyl sie w mroku dostatecznym, by kazdy, kto chcial wejsc na poklad lub zejsc na molo, mogl miec absolutna pewnosc, ze zrobi to zupelnie niepostrzezenie.

Nigdzie nie bylo takze ani sladu kapitana Imrie. Wcale go nie szukalem, to prawda, ale spodziewalem sie raczej, ze bedzie dobitnie manifestowal swoja obecnosc. Wiatr skrecil juz na poludnio-poludniowy wschod i ciagle przybieral na sile, "Roza Poranka" tlukla regularnie o sciane molo z gluchym dudnieniem, ktoremu towarzyszyl przerazliwy zgrzyt metalu o kamien. W normalnych okolicznosciach wszedzie powinno byc pelno kapitana Imrie, krzatajacego sie jak w ukropie, zeby jak najszybciej pozbyc sie tych przekletych pasazerow i calego ich bagazu i pelna para wyprowadzic statek na bezpieczne fale otwartego morza. A tu nigdzie go nie bylo, nie natknalem sie na niego w zadnym z miejsc, ktore odwiedzilem.

O trzeciej trzydziesci zszedlem na molo i pobieglem do barakow. Nigdzie zywego ducha. Tylko w magazynie sprzetu Eddie przy wtorze soczystych przeklenstw mozolil sie nad uruchomieniem generatora. Na moj widok podniosl glowe.

-Nikt mi nie zarzuci, ze lubie narzekac, doktorze Marlowe - powiedzial - ale to cholerstwo...

-Nie widzial pan Smithy'ego? Naszego pierwszego oficera?

-Niecale dziesiec minut temu. Zajrzal zobaczyc, jak nam idzie. A co? Czy cos sie...

-Nic nie mowil?

-Na jaki temat?

-Dokad sie wybiera, co ma zamiar robic.

-Nie. - Eddie spojrzal na "Trzech Apostolow", ktorych niepewne miny zdradzaly, ze oni tez nie sa w stanie mi pomoc. - Postal kilka minut z rekami w kieszeniach, poprzygladal sie, zadal kilka pytan i poszedl.

-Widzial pan, w ktora strone?

-Nie. - Znow spojrzal na Apostolow, ktorzy jak jeden maz potrzasneli przeczaco glowami. - Cos sie stalo?

-Nic takiego. Statek szykuje sie do odplyniecia i kapitan go poszuk


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum redrus Strona Główna -> Książki -> skąd macie książki? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 2 z 2  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony Poprzedni  1, 2
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin